Wierni czczą w nim obraz z 1625 roku. Nowe sanktuarium w archidiecezji łódzkiej

Przeszło od czterech wieków wierni modlą się przed XVII-wiecznym obrazem Matki Bożej, który znajduje się w kościele ojców bernardynów w Piotrkowie Trybunalskim. Abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki, podniesie tę świątynię do rangi sanktuarium.

Ze względu na wielki kult maryjny kościół Podwyższenia Krzyża Świętego, w którym posługują bernardyni, od wielu lat nazywany jest “sanktuarium” i wkrótce zostanie nim oficjalnie. Abp Grzegorz Ryś podniesie świątynię w Piotrkowie Trybunalskim do rangi sanktuarium 6 czerwca w czasie mszy o godz. 19:00.

W kościele bernardynów wierni od kilkuset lat czczą wizerunek Matki Bożej Piotrkowskiej, który został namalowany w 1625 roku.

Historia XVII-wiecznego obrazu Matki Bożej

Cofnijmy się o cztery wieki do oddalonego około 80 km od Piotrkowa Trybunalskiego miasteczka Przyrów w stronę Częstochowy, a dokładnie do dawnego bernardyńskiego klasztoru św. Anny – obecnie zamieszkiwanego przez siostry dominikanki klauzurowe. To właśnie tam bernardyński diakon w 1625 roku namalował obraz, który od tamtego czasu znajduje się w bocznym ołtarzu piotrkowskiej świątyni.

Tradycja głosi, że początkowo autor namalował obraz, na którym Matka Boża przytula główkę Dzieciątka. Jednakże następnego dnia zauważono, że główka Jezusa jest odchylona od Matki. Zmiana powstała bez ingerencji malarza. Taki też wygląd obrazu pozostał do dzisiaj.

Obraz czczono jako cudowny od początków jego istnienia. Wierni, którzy uciekali się w różnych potrzebach do Matki Bożej Piotrkowskiej, obdarowywani byli łaskami. Świadczą o tym źródła rękopiśmienne i inne zapiski klasztorne, zamieszczone zwłaszcza w kronice, która znajduje się w archiwum ojców bernardynów w Krakowie.

Dowodem wielkiej czci Matki Bożej, zwanej Piotrkowską, jest złożone w 1732 roku przez władze i mieszkańców wotum wdzięczności w formie ogromnej procesji ulicami ówczesnego Piotrkowa za ocalenie miasta przed klęską pożaru.

Osłabienie i dorodzenie kultu Matki Bożej Piotrkowskiej

Czas wojen światowych i kasata klasztoru nie sprzyjały rozwijaniu kultu Matki Bożej Piotrkowskiej, ale w sercach wiernych – którzy nieustannie zwracali się do Niej w modlitwach – pozostawał nadal żywy i obecny. W kolejnych latach miejsce kultu Matki Bożej Piotrkowskiej zajęła Matka Boża Nieustające Pomocy. Na nic zdały się wysiłku o. Symforiana Dziwoty, który próbował wskrzesić nieco ostygły kult maryjny, co zanotowano w kronice klasztornej w 1961 roku.

Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero w 1999 roku, kiedy gwardianinem klasztoru został o. Włodzimierz Szklarski, a kronikarzem klasztoru o. Dawid Postawa, który wiele czytał o historii miejsca oraz głębiej poznał zamierający i osłabiony po kasacie klasztoru kult Matki Bożej Piotrkowskiej. Wówczas zakiełkowała w nim myśl, by ożywić go poprzez głoszenie okolicznościowych kazań nie tylko w tutejszej świątyni, ale i w parafiach.

Jako znaczące wydarzenie uznaje się przekazanie w 2001 roku przez bp. Adama Lepa złotej róży jako wotum wdzięczności od czcicieli Matki Bożej Piotrkowskiej. Natomiast w 2002 roku Jan Paweł II podczas mszy św. w Kalwarii Zebrzydowskiej pobłogosławił złote korony dla obrazu Matki Bożej Piotrkowskiej, które zostały nałożone w czerwcu 2003 roku przez abp. Władysława Ziółka.

Przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Piotrkowskiej pragniemy się gorąco modlić, aby nauczyć się patrzeć głębiej na naszą codzienność, doświadczać dobroci Chrystusa i opieki Jego oraz naszej ukochanej Matki – mówią bracia bernardyni.

kh/Stacji7